Orly - Harmonious Mess


Harmonious Mess to jeden z tych nietypowych kolorów przy których Twój mózg i aparat fotograficzny świrują. Na zdjęciach wychodzi niebieski, w rzeczywistości jest bardziej przykurzony i trochę fioletowawy. Dlatego go zapragnęłam :) Bardzo lubię takie odcienie między błękitem a fioletem. Udało mi się go dorwać na wiosennych targach kosmetycznych w Warszawie za 15zł, więc tanio jak na Orlątka.


H.M. to typowy, wspaniały krem. Ani śladu w nim shimmera i innych dodatków, jest gęsty i kryje po 2 warstwach. Zmywa się bez problemu i nie farbuje płytki paznokcia. Jeśli ktoś lubi kremy, na pewno się z nim polubi.


Jak byście określili ten kolor? :)

9 komentarzy:

  1. U mnie wygląda jak niezapominajkowy błękit :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie również jest błękitny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam go i zawsze uważałam za taką rozbieloną lawendę ;) tak czy inaczej jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo podobny do Boho Bonnet tej samej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo podobny do niezapominajek :) śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie, a jak jeszcze go dorwałaś za 15 ziko, deal życia :D!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Motywują mnie one do dalszej pracy.