Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topper. Pokaż wszystkie posty

Neon z czarną końcówką

Hej! Jak znosicie te upały? Jest ciężko, ale trzeba korzystać, bo potem będziemy narzekać na deszcz, wiatr i śnieg. Mamy wakacje, a jak wakacje to tylko neony. W ostatnich dniach nosiłam niepomalowane paznokcie ze względu na ich niezbyt ładny kształt, ale z powodu mojej dosyć długiej nieobecności na blogu nazbierało mi się sporo zdjęć, które będę Wam stopniowo pokazywać. Dzisiejsze zdobienie pochodzi jakoś z maja, powstało w przerwie między egzaminami. Według mnie jest zbyt nachalne. Neon, czarne końcówki i kropkowy topper to za dużo nawet dla mnie, ale niektórym moim znajomym podobały się te paznokcie. Bazą do zdobienia był piękny Sation "Lacquer Lovefest" kupiony od kochanej Tamit :) Na to poszedł biało-czarny brokat z Life i frenczowe końcówki malowane odręcznie farbką akrylową.


Nie jestem do końca zadowolona z tego zdobienia. Co o nim sądzicie?
Buziaki!

Models Own Artstix "Boogie Dream"

Witam Was kochane kobiety, wszystkiego pięknego i lakierowego z okazji naszego święta! :) Być może niektóre z Was spędzają je na targach Beauty Forum. Ja byłam tam wczoraj i wróciłam z 7 nowymi lakierami. Ceny z roku na rok są coraz lepsze, aż trudno w to uwierzyć! Wyprzedażowe Orlątka w cenie 10zł to spełnienie marzeń lakieromaniaczki.
W dzisiejszym poście oczywiście nie zabraknie odrobiny glitter placementu, ale głównym bohaterem jest tu podwójny lakier Models Own Artstix, któremu niestety zapomniałam zrobić zdjęcia. Jak znajdziecie w internecie to będziecie wiedziały o co chodzi ;) Mamy do dyspozycji kremowy, dobrze kryjący pastelowy fiolet, a po drugiej stronie oryginalny topper z brokatem w nieregularnych kształtach. To połączenie prezentuje się bardzo dobrze, przede wszystkim nie jest nachalne, a jednak błyszczy. Aplikacja jest wygodna, tak jak wspomniałam wcześniej, krem jest dobrze kryjący, brokat rozprowadza się równomiernie. Ze zmywaniem trochę gorzej, użycie folii na pewno ułatwi Wam zadanie. Na palcu serdecznym ułożyłam holograficzne hexy, tym razem dość niestandardowo i wydaje mi się, że wygląda to dosyć ciekawie. Przez przypadek powstał trochę geometryczny i trójwymiarowy efekt ;)


Najlepsze w tym wszystkim jest to, że duet Models Own Artstix kupiłam w TKMaxxie za 8zł :D Gdyby był droższy pewnie nie zwróciłabym na niego uwagi, ale po pomalowaniu jestem zadowolona z zakupu.
Jestem strasznie ciekawa Waszych targowych zdobyczy! :D
Do napisania :*

Essence - "Disco Disco"

Witam Was w nowym roku! :) Macie jakieś postanowienia? Jak się bawiliście i jak zaczęliście 2015? Ja akurat pojechałam na Sylwestra na drugi koniec Polski - do Gdańska. Byłam wykończona, ale warto było ;) W moim dzisiejszym poście chciałabym pozostać w klimatach sylwestrowych, zwłaszcza że mamy karnawał i wszelkie błyskotki są jak najbardziej wskazane. Przedstawiam Wam topper "Disco Disco" z Essence. Kupiłam go dawno temu, teraz nie jest już w sprzedaży, a szkoda. Przez długi czas go nie doceniałam i dopiero ostatnio mnie natchnęło na coś błyszczącego na paznokciach. Nałożyłam jedną warstwę D.D. na czarny Golden Rose Rich Color 35 i pokryłam topem Sally Hansen Insta Dri. Efekt był lepszy, niż się spodziewałam - moje paznokcie wyglądały jak rozgwieżdżone niebo, a co najmniej jak potłuczona kula dyskotekowa :) Oczywiście zdjęcia zupełnie tego nie oddają (brak słońca to koszmar przy swatchowaniu), ale na żywo ten topper zdecydowanie cieszy oczy.


Toppery z Essence bywają nieco problematyczne - albo ciężko się je nakłada, albo szybko gęstnieją. Tego osobnika dotyczy ta druga cecha, nie zaszkodzi raz na jakiś czas go rozcieńczyć. Jeśli chodzi o zmywanie, nie obejdzie się bez folii aluminiowej, chyba że macie duuużo cierpliwości. Sprawcami całego zamieszania są holograficzne kwadraciki i heksy, które wyglądają cudownie, ale trochę traci się do nich sympatię, gdy przychodzi do zmywania. Długo nie używałam tego lakieru z jednego powodu - wydawał mi się za "zwykły", no bo co to jest? Zwykły, srebrny, holograficzny brokat. Cieszę się, że się do niego przekonałam, bo czasem mniej znaczy więcej. Tak, dla mnie taki brokat to bardziej "mniej" niż "więcej" :P Oczywiście nie obyło się bez rozmazanego zdjęcia, na którym widać stopień połyskiwania w świetle sztucznym:


Jeśli traficie gdzieś jakimś cudem na ten lakier, chyba Wam go polecam, zwłaszcza jeśli nie macie w swojej kolekcji nic podobnego. Warstwa czarnego, warstwa Disco Disco i jesteście gotowe ruszać na parkiet! :D Albo chociaż na uczelnię/do pracy :>


Jak Wam się podoba? Może nie jesteście przekonane do takich błyskotek?
Do napisania!

Essence - Million Dollar Baby

Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda jest tragiczna. Jeszcze przedwczoraj się opalałam, a dzisiaj musiałam wyjść na dwór ubrana jak na Syberię. Na poprawienie humoru stworzyłam wczoraj typowo letnie paznokcie, które być może widzieliście już na moim instagramie. Ale ten post zostawię sobie na później :3 Dziś mój wybór padł na swatche toppera Essence, który tak mi się spodobał, że wylądował na wishliście, a niedługo potem w mojej kolekcji.


Essence "Million Dollar Baby"

Opalizujące heksy w przezroczystej bazie, czyli jednym słowem: topper. Najlepiej wygląda na ciemnych lakierach, dlatego położyłam go na czarny Golden Rose Rich Color 35 i zmatowiłam topem OPI. Niestety, jak widzicie powstało milion bąbli, ale była to wina top coatu, nie lakieru Essence. Zauważyłam, że wszystkie toppery tej firmy mają podobne właściwości - dużo w nich bazy, a mniej brokatu dlatego trochę ciężko się go nakłada. Zmywanie tak jak w przypadku wszystkich brokatów nie należy do najłatwiejszych.

Million Dollar Baby kosztuje ok. 9zł, dostaniecie go np. w drogeriach Natura i Hebe.


Kochany top coat'cie matujący z OPI, trochę zniszczyłeś mi mani. Ale każdy miewa gorsze dni.
Polecam swatche tego lakieru u Spooky, są piękne. KLIK

Lubicie takie syrenkowe brokaty? :D

Golden Rose Carnival 26 (nowy odcień)

W ciągu ostatnich dni dużo razy miałam w głowie firmę Golden Rose. To współpraca i paczka, to grupowe zakupy z Diunay. Jakiś czas temu widziałam na tureckiej stronie GR nowe Carnivale i bardzo żałowałam, że nie ma ich w Polsce, dopóki przez przypadek na nie nie wpadłam niewinnie zerkając na stoisko tej firmy. Od razu się rzuciłam na jeden z nich bo już widząc je w internecie wiedziałam, że któryś kupię. Swoją drogą zastanawiam się, czemu Golden Rose tak słabo informuje nas o nowościach.

Zapraszam na swatche, oto jeden z nowych Carnivali - numer 26.


Golden Rose Carnival 26

Opis
Bezbarwna baza, w której znajdziemy fioletowe prostokąty, jasnozielone heksy w dwóch rozmiarach, jasnozielone paseczki oraz duże, białe kwiatki.

Aplikacja
W zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać, możemy nakładać lakier pędzelkiem lub gąbeczką. Ja zrobiłam to tym drugim sposobem, jednak przy tradycyjnej aplikacji uzyskamy podobny efekt po dwóch warstwach. Kwiatki trzeba łowić, żeby się jakiś trafił. Można pomóc sobie sondą/wykałaczką, żeby nałożyć je w odpowiednim miejscu. Nałożyłam top coat ponieważ kwiatki trochę odstawały.

Dostępność i cena
Stoiska i sklepy Golden Rose oraz strona internetowa. Cena: 10,90zł.

Moja opinia
Lubię wszelkie odstępstwa od tradycyjnego brokatu w kształcie sześciokątów, dlatego bardzo spodobały mi się nowe kolory Carnivali. Kwiatki wyglądają mega uroczo!

 
Co o nim sądzicie? Wiedzieliście coś o nowych Carnivalach?

 Jak widzicie skróciłam paznokcie, były już za długie i ciężko mi się funkcjonowało. Ale mam jeszcze dużo zaległych zdjęć z długimi, które będę Wam sukcesywnie pokazywać.
Do usłyszenia :*

Lakiery, których użyłam:
Szary - Colour Alike "Stalowe Nerwy"
Zielony - MIYO "Kiwi"
Fioletowy - H&M - "Lilac Plum"
Topper - Golden Rose Carnival 26

Golden Rose Galaxy 31, 33, 36 (nowe kolory)

Witam :) Dzisiejszy wstęp będzie z serii "chwalipiętowych" :P Jakiś czas temu przeglądając stronę Golden Rose i wybierając kolor szminki Velvet Matte (wybierałam ją cały tydzień, aż w końcu zdecydowałam się ostatniego dnia przed grupowym zamówieniem z Diunay. Za dużo tych kolorów ^^) postanowiłam sprawdzić maila. Patrzę, a tam wiadomość o tytule "Zapytanie o współpracę". Moja pierwsza myśl: "eee pewnie jakiś spam". No ale po przeczytaniu maila okazało się, że to faktycznie propozycja współpracy! Nie dość, że moja pierwsza w życiu, to jeszcze nie byle jaka, bo z taką dobrą firmą kosmetyczną. Byłam bardzo mile zaskoczona i bez zastanowienia odpisałam na maila.

Efekty tej współpracy zobaczycie dzisiaj na blogu. Dostałam możliwość przetestowania 3 z 7 nowych kolorów z kolekcji lakierów Galaxy firmy Golden Rose: żółty, różowy i niebieski. Gdy pomalowałam paznokcie jednym z nich naszły mnie pewne przemyślenia...każdy kolor z tej nowej serii mógłby być zainspirowany inną księżniczką Disneya :D Dorzuciłam więc do swatchów disneyowskie księżniczki. Już wiecie, jak wyglądają rozkminy lakieromaniaczki, która nie chce robić w życiu nic poza pracą w Disneylandzie.

Parę słów o lakierach:
Aplikacja
Brokat rozkłada się równomiernie na paznokciu, nie trzeba go łowić z buteleczki. Każdy z lakierów wypróbowałam na różnych bazach: czarnej, białej, kolorowej (na nich jedna warstwa Galaxy) oraz bez bazy (3 warstwy Galaxy). Polecałabym jednak kłaść je na inny lakier, gdyż są to typowe toppery. Pędzelek jest średniej szerokości i nie sprawia kłopotów.

Zmywanie
Spodziewałam się, że będzie trudniejsze. Jak na brokat nie jest tak źle.

Dostępność
Wyspy i sklepy Golden Rose oraz ich strona internetowa.

Cena
Obecnie seria Galaxy jest produktem miesiąca i kosztuje 9,90zł.

Zapraszam na zdjęcia.

 ******************************************************************
Golden Rose Galaxy 31
Jasnożółte heksy i paseczki + ciemniejsze, mniejsze heksy + opalizujący na różowo pyłek.



 ******************************************************************
 Golden Rose Galaxy 33
Jasnoróżowe, półtransparentne heksy w dwóch rozmiarach + opalizujący na różowo pyłek.



 ******************************************************************
Golden Rose Galaxy 36 
Niebieskie heksy i paseczki + opalizujący na różowo i niebiesko pyłek.



 ******************************************************************
Lakiery te nieco przypominają mi serię Carnival, macie podobne odczucie? Z tej trójki najbardziej przypadł mi do gustu różowy a najmniej żółty. Według mnie niepotrzebny jest ten różowy pyłek, chociaż w przypadku żółtego ciekawie wygląda na czarnej bazie. 

Oto wszystkie nowe kolory Galaxy:

Który wpadł Wam w oko? Ja jestem ciekawa białego i fioletowego.


 ***
Dziękuję firmie Golden Rose za możliwość przetestowania lakierów. Fakt, że dostałam je do recenzji nie wpłynął na moją ocenę.

Life 09 topper

Hej :) Pierwszy tydzień matur za mną. Myślę, że poszło mi całkiem nieźle wszystko oprócz podstawowego polskiego. Zrzucam winę na to, że tego dnia zapomniałam mojej szczęśliwej bransoletki :P Teraz jeszcze tylko biologia w poniedziałek, geografia w środę, angielski ustny w czwartek, chemia w piątek i ustny polski w poniedziałek. Bliżej, jak dalej.
Dziś na szybko w przerwie od nauki pokażę Wam nowy topper z Super pharm. Według mnie jest świetny, marka Life się nieźle rozkręca. W przezroczystej bazie pływają zielone, niebieskie, pomarańczowe i czarne heksy. Ja położyłam go na białą bazę bo jakoś nie mogłam dobrać innego koloru. Całość pokryłam topem Seche Vite, żeby wygładzić manicure.
Jeśli chodzi o aplikację, nie sprawiała większych problemów, wystarczy być czujnym żeby heksy rozłożyły się równomiernie. Zmywanie trochę męczące, ale też bez przesady.
Ostatnio mój aparat postanowił zacząć lepsze macroshoty :P Los Diamentos wyszedł super, ale o nim kiedy indziej. Przyjrzyjmy się dokładniej zawartości butelki :)

Tyle na dzisiaj. Dziękuję za wszystkie życzenia powodzenia na maturze, chyba się przydały bo liczę na dobre wyniki :D Teraz powodzenia wszystkim biolchemom i geografom!

Po maturach wezmę się ostro do roboty. Przede wszystkim lakiery już dawno nie mieszczą mi się na półce i zaczynają znowu zajmować mi biurko, więc muszę zmienić ustawienie :P Planuję też czyszczenie buteleczek i duużo swatchowania. Bo co ja będę robić przez 4 miesiące?

Do usłyszenia :)

Essence Feather Effect - "The Bees and the Birds"


Cześć Wam :) Daawno mnie tu nie było przez ostatni tydzień chodziłam bez lakieru na paznokciach, bo miałam gościa z wymiany z Niemiec. Skórki mam zmaltretowane, paznokcie połamane, tragedia :< Dzisiaj pokazuję Wam mój manikiur sprzed tygodnia. Na czarną i białą bazę położyłam nowy topper od Essence - "The bees and the birds". Urocza nazwa, prawda? :D Pszczółki i ptaszki to lakier piórkowy. Nigdy nie miałam żadnego piórkowego, dlatego postanowiłam go przygarnąć. Darzę toppery Essence sympatią i ciągle decyduję się na kolejne, mimo nieciekawej aplikacji. W przezroczystej bazie zatopione są srebrne i bladoróżowe paseczki. Te drugie widać lepiej na białej bazie. Czas schnięcia jest przyzwoity, jak na tę firmę. Zmywanie zupełnie nie sprawia problemów.



 Na paznokciach mam:
- Czarny Golden Rose Rich Color 35
- Biały Vipera Creation 417
- Topper Essence The Bees and the Birds
- Top coat Seche Vite




Nie wiem kiedy znowu się odezwę, ale tęsknię za blogiem :<
Do napisania <3