Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miyo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miyo. Pokaż wszystkie posty

Kanapka z flejków

Cześć :) Czy są jakieś lakieromaniaczki, które nie lubią lakierów z flakies? Nie sądzę. Ja je uwielbiam. Mam świadomość tego, że często mylę flejki z folią ciętą, ale jestem wielką fanką tych rodzajów topów i dla mnie to prawie to samo :D W każdym razie dzisiaj będą flejki-flejki, i to w dużej ilości. Natchnęło mnie ostatnio, żeby połączyć wszystkie lakiery tego rodzaju, które znajdę w domu. Z tego powstało to coś, co nazwałam flejkową kanapką ;)


Na czarną bazę (Golden Rose Rich Color 35) położyłam kolejno: warstwę MIYO "Snowflakes", Wibo Matte Glitters 2, Wibo Matte Glitters 1, drugi raz MIYO "Snowflakes" oraz top coat matujący OPI. Uzyskany efekt bardzo mi się spodobał. Dodanie dwóch lakierów Wibo było strzałem w dziesiątkę, bo to one dodały od siebie trochę niebieskości i złota. Najlepsze jest to, że na każdym paznokciu efekt końcowy jest trochę inny, zmienia się też w zależności od światła i kąta patrzenia :)


Cóż więcej mogę powiedzieć..marzą mi się lakiery Golden Rose Scale Effect których już nie ma w sprzedaży, a eksperymentowanie z tym co mam w domu to jedyne, co mi pozostaje :)
Co o tym sądzicie?

13 ulubieńców 2013 roku


Nowy Rok to czas refleksji. Jedni podsumowują rok ubiegły, inni już planują postanowienia na przyszłość. Ja jestem raczej sentymentalna, a wiem, że postanowień i tak nie spełnię, więc zajmuję się tym, co było :P 2013 był dla mnie najbardziej lakierowy, założyłam bloga, doprowadziłam skórki do normalnego stanu a paznokcie do "jakiegoś tam" kształtu. Dostałam też aparat cyfrowy, dzięki któremu zdjęcia wyglądają sensowniej niż rok temu. Przybyło mi mnóstwo lakierów, w sumie to większość mojej kolekcji :) W styczniu na 18. dostałam 80 lakierów naraz, myślałam, że mnie to powstrzyma od dalszego kupowania, ale wręcz przeciwnie (dziękuję Patka jeszcze raz za mega prezent urodzinowy <3). Poza tym w tym roku pierwszy raz użyłam lakierów Essie, Orly czy OPI, a dzięki wakacjom i wizycie w hurtowni w USA mogłam wrócić do domu z buteleczkami właśnie takich firm :) Co tu dużo gadać, tak mnie to wszystko wciagnęło, że nie wiem, co będzie za kilka lat :D
Postanowiłam przyjrzeć się mojej kolekcji i wybrać 13 lakierów, z którymi najbardziej się polubiłam w 2013 roku. Mam jeszcze dużo lakierów których nie używałam, pewnie gdyby nie to, lista wyglądałaby inaczej :P Jest bardzo flejkowo i Golden Rose'owo. Zapraszam na mój ranking, zaczynamy od miejsca ostatniego...
 Na 13. miejscu znalazł się różowy neonek od Golden Rose. Oczywiście zdjęcie nie oddaje jego prawdziwego koloru, ale musicie mi wierzyć, że ten kolor (położony na białą bazę, bo słabo kryje) daje kopa :D

 Miejsce 12. to pokazywany już dwa razy na blogu makowy Jolly Jewels. Wciąż jestem nim zauroczona!

Lustrzany top coat? Yes, please! Kolejny przedstawiciel firmy Golden Rose znalazł się na miejscu 11.

 Znowu lustrzane flakies, tym razem w czerwonej żelkowej bazie - przywieziony z LA, Color Club :)

Godny reprezentant polskiej firmy Editt Cosmetics - mój pierwszy lakier termiczny, w którym się zakochałam!

Musiałam docenić również moją biel idealną z Vipery.

Moje pierwsze flakies. Długo go nie otwierałam, bo mi było szkoda :D W końcu użyłam i przepadłam :)

Znana chyba wszystkim "rozbita tęcza", czyli ruletka z Vipery. Hit wakacji :)

Cudowny neon, w rzeczywistości ma więcej malinowo-czerwonych tonów niż na zdjęciu. Siostra mi mega zazdrościła, że też go nie kupiła :)

Lakier przywieziony z Londynu, jedyny Barry M w tym zestawieniu i w całej mojej kolekcji. Jasnoróżowy piasek o nazwie "Kingsland Road". Żałuję, że nie kupiłam też innych kolorów :<

Pora na podium! Na trzecim miejscu uplasował się Sation "Ego-friendly". To moja wielka miłość, jest taki oryginalny, że aż nie wiem z czym go połączyć, żeby nie zepsuć jego uroku. Wygląda jak świeża trawa <3

Miejsce drugie to mój pierwszy w życiu piasek, który zrobił furorę w moim domu, w mojej szkole i nawet w Stanach :D

Z wyznaczeniem miejsca pierwszego nie miałam żadnego problemu. "Mermaid Tears" jest jednym z niewielu lakierów, o których faktycznie marzyłam! Udało mi się go upolować przypadkiem podczas transferu w Londynie. Będzie ze mną na studniówce za 3 tygodnie :D


Jako bonus mój ulubiony top coat i baza!

 Wcześniej używałam matującego top coat'u z H&Mu, jednak nie ma porównania! :) Muszę jeszcze przetestować ten z Lovely. Uwielbiam matowe paznokcie.

Baza ochronna z Essence jest tania, łatwo dostępna i przyjemna w użyciu :) Właśnie kończę pierwszą buteleczkę.

I tak oto doszłam do końca mojego rankingu. Zdecydowanie najwięcej w nim moich ulubionych flakies :D
Macie któryś z tych lakierów? Co o nich sądzicie?
Buziaki!

Święta święta i po świętach

Hej hej :) Tak jak obiecałam przybywam ze świątecznym postem. Lakierowy świat już pewnie zapomniał o świętach i szykuje się na sylwestra, ale nie mogłabym nie pozanudzać Was kolejnym świątecznym zdobieniem :) Oto, co miałam na paznokciach w Wigilijny wieczór.

Pierwszy raz użyłam moich pędzelków do zdobień i ćwieków! :)
Co sądzicie o tym zdobieniu?


Jeśli chodzi o prezenty, miałam im porobić zdjęcia, ale nie chciałam Was zanudzić na śmierć. Dlatego tylko wymienię te najbardziej interesujące w blogerskim świecie rzeczy :P
- Lakier Lovely Snow Dust - złoty <3
- Zestaw 6 lakierów z H&M
- Zestaw do pielęgnacji paznokci z Morza Martwego - pilniczek, polerka, krem do rąk, żel do skórek
- Zestaw do paznokci z H&M - pilniczek, balsam do skórek, patyczek do skórek, krem do rąk
- Zapas acetonu do czyszczenia pędzelków
- Pilniczek szklany - mój pierwszy w życiu
- Nowy telefon <3 Samsung Galaxy SIII
- Dwa woski Yankee Candle - Loves me, loves me not oraz A child's wish (zdublował mi się)
- płyn micelarny Tołpa
- półka na lakiery! <3

Oraz inne mniej związane z kosmetykami i paznokciami rzeczy :) Uważam święta za bardzo udane.
Teraz moje paznokcie sobie odpoczywają przed powrotem do szkoły. W domu mogą być niepomalowane ;) No i testuję kosmetyki z morza martwego!

Tyle na dzisiaj. Nie wiem, czy uda mi się napisać coś przed Nowym Rokiem, dlatego chciałabym baardzo Wam podziękować, że byliście ze mną przez te kilka miesięcy roku 2013 i mam nadzieję, że spotkamy się w kolejnego sylwestra na World of Colors :) HAPPY NEW YEAR!

Miyo "Snowflakes"

Witam po dłuższej przerwie. Trzecia klasa, zaczął się maturalny szał, wybieranie tematów prezentacji, kierunków studiów, fakultetów. Istny koszmar, jak dla kogoś kto nie wie co chce robić w życiu :D Właściwie to wie, ale do tego nie ma konkretnych studiów. No mniejsza ;)

Mój ukochany manikiur ostatnich miesięcy, czyli długo oczekiwane flakies! Miyoska o nazwie "Snowflakes" kupiłam w listopadzie ale wciąż było mi szkoda go użyć. W końcu się odważyłam, w końcu rozpoczęcie roku szkolnego to zawsze jakaś okazja. Było warto! Nie mogłam się napatrzeć :)
Zmatowione flejki na czarnym tle marzyły mi się od początku mojej przygody z lakierami. Cieszę się, że spełniłam to marzenie.










 

Flejki mienią się na zielono i pomarańczowo. Aaaaa kocham je! <3

Użyłam:
Czarny - Golden Rose Rich Color 35
Flakies - MIYO "Snowflakes"
Top coat - H&M matte top coat.

Do napisania :*


Mięta, brąz i róż

Zachciało mi się wczoraj kilku kolorów na paznokciach i tak powstało to coś - połączenie brązu, mięty, różu, brokatu i kropek :P Manikiur długo nie wytrzymał bo pod brokat nałożyłam bazę peel off. Nie mogłam zasnąć dopóki nie ściągnęłam całego lakieru z brokatowych paznokci, to jest silniejsze ode mnie, hahaha. Dlatego jeśli chcę długo nosić jakiś brokat wolę się męczyć ze zmywaniem niż używać bazy peel off.
A oto mój efekt końcowy. Tandetny, ale jakiś taki wesoły.











Użyłam:
Baza - Essence protecting base coat & Essence peel off base coat
Mięta - Miyo mini drops nr 80 "High School"
Róż - Miss Sporty Clubbing Colours nr 326
Brąz - Miss Sporty Lasting Colour nr 415
Brokat - Essence Special Effect Topper nr 11 "Disco Disco"
Top - Seche Vite
Sonda do kropek od Essence

Do usłyszenia ;)