Czeeeść :) Wiecie, że za 3 dni będą pierwsze urodziny mojego bloga? Jak ten czas szybko minął! Mam nadzieję, że uda mi się dodać jakiś urodzinowy post :) Zauważyłam, że pierwszym postem, który tu dodałam było zdobienie typu glitter placement ("układanie brokatu" brzmi głupio :P). Pierwsze próby oczywiście nie należały do najlepszych, ale jeśli jesteście ciekawi, zapraszam TU :) Pamiętam, że byłam wtedy strasznie dumna z tego, ile czasu spędziłam nad tym zdobieniem.
Dzisiejszy mani to też poukładany brokat, tym razem nie hexy a gwiazdki, które nie należą do najłatwiejszych jeśli chodzi o układanie. Mają za to piękny neonowy kolor. Połączyłam je z Color Club "East Austin" <3
Seche Vite niestety narobił trochę bąbli i gwiazdki się powyginały, ale dzięki niemu całość wyschła szybko i nie musiałam się martwić, że coś zepsuję. Zdecydowanie uwielbiam takie zdobienia, a mistrzynią glitter placementu jest Laura z Polish All The Nails <3 Ostatnio zapragnęłam mieć "sprzęt" do tworzenia brokatowych mozaik i w tej kwestii mój chłopak spisał się na medal :* Dostałam wszystko, co było mi potrzebne:
43 rodzaje brokatów i puste słoiczki i karuzela :D Kochany <3
Teraz jedyne co mi pozostaje, to tworzyć!
Do usłyszenia :)






