Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy. Pokaż wszystkie posty

Stara seria WOW Sand Effect od Wibo

Witam Was serdecznie. Wibo w ciągu ostatnich tygodni rozpieszcza nas wieloma nowościami. Wczoraj byłam w Rossmannie i przyglądałam się nowym piaskom, które wyglądają na prawdę zachęcająco. Dzisiejszy post trochę przeniesie nas w czasie, bowiem po wielu miesiącach moja trójka starych matowych piasków doczekała się oswatchowania. Potraktujmy ten post jako lekcję lakierowej historii ;)


Na serię WOW Sand Effect składają się trzy kolory: granatowy, czekoladowy i czerwony. Zacznijmy od tego, że wbrew temu, co głosi napis na nakrętce, piaski te nie są matowe. Fenomenem jest tu kolor czerwony, który nie dość, że nie jest matowy, to jeszcze nie jest piaskiem. Pamiętacie tę falę rozczarowania ze strony dziewczyn, które go kupiły? :D Też jestem zawiedziona bo nie mam w kolekcji piasku w tym kolorze. Pociesza mnie fakt, że całą trójkę kupiłam na wyprzedaży -40% w Rossmannie, a nie w regularnej cenie.

Pozostałe kwestie techniczne są w porządku - 2 warstwowe krycie, łatwa aplikacja i bardzo łatwe zmywanie, może poza granatem, który trochę farbuje.

Cieszę się, że lakiery Wibo idą ku lepszemu i firma stara się nas zaskakiwać nowościami. Mam nadzieję, że takie buble jak ten czerwony już się nie zdarzą :)


Jakie było Wasze zdanie na temat tej kolekcji?

Chanel - "Rouge Noir"

Cześć kochani :) Jak tam u Was? Pogoda troszkę się poprawiła i wreszcie udało mi się złapać słońce, żeby zrobić zdjęcia. Niestety, z uczelni wracam jak już się ściemnia i nawet nie mam zdjęcia mojego poprzedniego mani. Dziś chciałabym pokazać Wam wyjątkowy lakier w mojej kolekcji.


Dlaczego wyjątkowy? Bo jest to lakier firmy Chanel, o nazwie Rouge Noir (czarna czerwień, czerwona czerń czy coś w tym stylu :D). Jak się pewnie domyślacie, nie kupiłam go sama, a dostałam. W mojej kolekcji brakowało tak ciemnego odcienia czerwieni. Właściwie ciężko to nazwać czerwienią, jest to bordo wpadające w brąz a nawet czerń.


Rouge Noir bardzo dobrze się rozprowadza. Pędzelek nie jest za szeroki, a konsystencja jest odpowiednio rzadka. Ciekawy jest fakt, że w zależności od tego, jak ciemny odcień chcemy uzyskać, możemy nałożyć jedną lub dwie warstwy. Warto pamiętać, że takie kolory lubią zabarwiać paznokcie i skórki, dlatego przed użyciem trzeba użyć bazy ochronnej. 


 Lakier ten świetnie pasuje do jesieni, aż chce się jeszcze pomalować usta taką ciemną, bordową szminką :3 Jeśli lubicie vampowe odcienie, Rouge Noir będzie dla Was idealny. Niestety nie znam żadnych szczegółów dotyczących ceny czy dostępności lakierów Chanel.



A na koniec Zosia pomagająca mi w sesji zdjęciowej :D



Poczuliście jesień? :)

Editt Cosmetics - Thermo Color Change nr 7

Hej :) Jesień to dla niektórych z nas okres, gdy zwalniamy obroty, przygotowujemy się do zimy, czasem nawet łapiemy depresję. Czasem wystarczy spojrzeć na tę porę roku inaczej, dostrzec jej piękno, barwy opadających liści, majestatyczność.. :) Właśnie z jesiennymi liśćmi/grzybami/kasztanami kojarzy mi się lakier, który Wam dzisiaj pokażę. To poważniejszy brat fioletu, o którym pisałam jakiś czas temu. Poczytacie o nim TUTAJ.
Dzisiejszy bohater to lakier termiczny w kolorach brązu. Tradycyjnie jaśniejszy = cieplej, ciemniejszy = chłodniej. Do krycia potrzebował 2 warstw. Bardzo przyjemnie się rozprowadzał, wysychał dość szybko. Kolor ten na pewno nie trafi we wszystkie gusta, ale jest w nim jakiś urok. To jedyna sztuka w mojej kolekcji kameleonów Editt, która ma shimmer. Wygląda nawet trochę jak holo, np. ten nowy brąz z PZN Colour Alike :) Dopiero pod lampą/na słońcu pokazuje swoje prawdziwe błyszczące oblicze.

Tradycyjnie dodam, że lakiery Editt znajdziecie w małych sklepikach oraz na ich stronie internetowej. Cena ok 3-4zł.

Chciałabym dodać jeszcze małe wyjaśnienie - przepraszam, że czasem mam na zdjęciach długie, czasem krótkie paznokcie. Wrzucam na zmianę starsze i nowsze zdjęcia, bo nie chcę niczego ominąć, a trochę tych zdjęć się nazbierało gdy jeszcze nie prowadziłam bloga :) Obecnie mam coraz dłuższe paznokcie bo testuję ich wytrzymałość. Wiem, że to okropne :D Zauważyłam, że od kiedy regularnie biorę zestaw witamin są mocniejsze i mniej się rozdwajają. Jestem ciekawa, jak długie mogą być. Mam nadzieję, że nie będą chciały pobijać rekordu Guinnessa, bo już nie jest mi z nimi wygodnie :P Ale skoro już postanowiłam na razie ich nie skracać, będę się tego trzymać. Boję się tylko grać w siatkówkę i kosza co skutkuje gorszymi ocenami z w-fu :D


Do usłyszenia <3

Vipera Creation nr 479

Jako pierwsza kupiła go moja siostra. Nie wytrzymałam i też go zdobyłam...a teraz i u mnie i u niej stoi nieużywany ;) Lakier Vipera Creation nr 479 jest dla mnie zagadką. Ten piękny czekoladowy krem mieniący się na złoto zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia, ale zniechęcił od pierwszego użycia. Coś dotyczącego aplikacji mi w nim nie pasuje, dlatego prawie po niego nie sięgam. Troszkę bąbluje i odbiła mi się na nim pościel. Jest piękny, ale ten kolor jakoś rzadko się przydaje. Do całkowitego krycia potrzebowałam dwóch warstw. Nie użyłam topa.
Lakier ten posłużył mi jako baza TUTAJ.
Co o nim myślicie? :)

Essence - "Holo topping, please!"

Ale dużo dzieje się w tym roku. Jakiś dobry humor mam tej jesieni, może przez wysokie ciśnienie, bo zawsze mam za niskie :D
Dzisiaj chcę pokazać Wam holograficzny topper od Essence. Nie wiem, czy jest jeszcze dostępny, wydaje mi się że jakoś dawno go nie widziałam. Gdy tamtego pięknego dnia kilka miesięcy temu weszłam do Natury, miałam zamiar kupić "Hello Holo". Niestety mojego wybranka nie było na półce więc moja pilna potrzeba czegoś holograficznego skłoniła mnie do zakupu jego kolegi, będącego głównym bohaterem dzisiejszej notki.


Essence - "Holo topping, please!" to malutki holograficzny brokat w beżowej bazie. Należy nakładać go na inny lakier dzięki czemu każdy nasz manicure stanie się holograficzny :) Beżowa baza może trochę przeszkadzać, dlatego ja nałożyłam go na brąz. Użyłam dwóch warstw. Zmywał się nie najgorzej.

Zobaczcie, jak pięknie mieni się w słońcu :)



Użyłam:
2 warstwy Vipera Creation nr 479
1 warstwa Essence Holo Topping, Please (nr 12)

OPI - It's all San Andreas's Fault

Cześć :) Co tam u Was? Ja spędziłam cudowne 3 dni w Mielnie, z okazji Przeglądu Form Scenicznych Wojska Polskiego :D Tak, trochę działam w wojsku i na scenie. Nigdy chyba nie byłam nad morzem w październiku, a teraz zdecydowanie chcę to powtórzyć. Wiał wiatr, byłam w kurtce i rękawiczkach ale Bałtyk wyglądał pięknie. Nawet jak jadę nad morze latem to i tak jest za zimne żeby się w nim kąpać, więc dla mnie to bez różnicy :D
Dzisiaj chcę pokazać Wam trochę cieplejszą wersję plaży, bo zdjęcia pochodzą z lipca tego roku, a robione były w Malibu, nie nad Bałtykiem ;) Nosiłam wtedy na paznokciach dwa lakiery - "It's all San Andreas's fault", czyli piasek od OPI, oraz różowy Sation o którym będzie osobna notka.


It's all San Andreas's fault pochodzi z kolekcji San Francisco. Ma fakturę piasku w kolorze mlecznej czekolady lub kawy z mlekiem ;) Powiem szczerze, że w butelce bardziej mi się podoba. Rozprowadza się dobrze, jednak może trochę zalać skórki. Użyłam dwóch warstw.


Lakier należy do mojej siostry, dlatego mam tylko te dwa zdjęcia zrobione gdy udało mi się go podkraść :)


Mam nadzieję, że przyniosłam Wam trochę lata ;) Do usłyszenia <3

Mięta, brąz i róż

Zachciało mi się wczoraj kilku kolorów na paznokciach i tak powstało to coś - połączenie brązu, mięty, różu, brokatu i kropek :P Manikiur długo nie wytrzymał bo pod brokat nałożyłam bazę peel off. Nie mogłam zasnąć dopóki nie ściągnęłam całego lakieru z brokatowych paznokci, to jest silniejsze ode mnie, hahaha. Dlatego jeśli chcę długo nosić jakiś brokat wolę się męczyć ze zmywaniem niż używać bazy peel off.
A oto mój efekt końcowy. Tandetny, ale jakiś taki wesoły.











Użyłam:
Baza - Essence protecting base coat & Essence peel off base coat
Mięta - Miyo mini drops nr 80 "High School"
Róż - Miss Sporty Clubbing Colours nr 326
Brąz - Miss Sporty Lasting Colour nr 415
Brokat - Essence Special Effect Topper nr 11 "Disco Disco"
Top - Seche Vite
Sonda do kropek od Essence

Do usłyszenia ;)