Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nubar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nubar. Pokaż wszystkie posty

Letni gradient

Hej, hej. Jeśli śledzicie mnie już co najmniej rok, pewnie wiecie, że jestem ogromną fanką neonów, a zwłaszcza neonowych gradientów. Kolorowe paznokcie to dla mnie kwintesencja lata, a tęczowe gradienty to moja coroczna paznokciowa tradycja. Jakiś czas temu naszła mnie ochota na dawkę pozytywnej energii i właściwie od razu wiedziałam, jakie kolory chcę ze sobą połączyć. Z trzech pięknych składników powstała mieszanka wybuchowa. Do wykonania gradientu metodą z gąbeczką użyłam fioletowego lakieru Nubar "Flaming Purple", ciemnopomarańczowego Color Club "Lava Lamp" i jasnopomarańczowego Salon Perfect "Summer Escape". Trochę czarów, trochę ruchów gąbeczką i tak oto powstało to letnie cudo przypominające zachód słońca nad morzem. Kolory tak się pomieszały, że sam powstał jeszcze róż, który jak najbardziej był mile widziany na moich paznokciach ;) Całość pokryłam top coatem Seche Vite, a na kciukach nakleiłam jeszcze złote palemki ze sklepu BornPrettyStore, które znajdziecie TUTAJ. Za dwie sztuki trzeba zapłacić $1.99. Trzymają się paznokcia całkiem nieźle, bo nie są zbyt wypukłe. Na pewno będą wisienką na torcie w każdej letniej stylizacji :)


Czy na Waszych paznokciach też lato w pełni? Mam nadzieję! :D

Przypominam o kodzie na 10% zniżki w sklepie BornPrettyStore:


I do napisania! ;)

World of Colors, czyli tęczowy gradient

Jakiś czas temu nasza kochana Tamit ogłosiła na swoim blogu Kreatywny Konkurs Lakierowy. Bardzo spodobał mi się ten pomysł, ponieważ według mnie w polskiej blogosferze jest takich zdecydowanie za mało. Przyznaję, że lubię brać udział w rozdaniach, ale w ich wypadku wszystko kręci się wokół nagrody. W tym konkursie jest inaczej. Mamy okazję spróbować swoich sił, podzielić się częścią swojego życia z innymi. Stworzyć coś, co w pełni wyrazi to, jacy jesteśmy.

Zapraszam Was na post, który bierze udział w konkursie na blogu Fall in NaiLove.


Nie musiałam długo się zastanawiać, do czego nawiążę swoim zdobieniem. 4 lata temu, gdy jeszcze nie malowałam paznokci, pierwszy raz w życiu pojechałam do Disneylandu. Mogę spokojnie powiedzieć, że od tamtej pory moje życie bardzo się zmieniło - postanowiłam, że pewnego dnia będę tam pracować, bez względu na to, co myślą o tym inni. Szczególne wrażenie zrobił na mnie pokaz fontann w parku California Adventure o nazwie World of Color. Brzmi znajomo? :) Tak, właśnie stąd wzięła się nazwa mojego bloga. Każdy, kto kocha kolory, fontanny, muzykę i Disneya powinien chociaż raz w życiu zobaczyć ten pokaz. Ja przepadłam. Po powrocie do Polski w kółko słuchałam ścieżki dźwiękowej World of Color i marzyłam o tym, by móc przeżyć to na żywo jeszcze raz. Udało się w zeszłe wakacje. Może to dziwne, ale to fontannowe show wywołuje u mnie skrajne emocje. Za każdym razem cieszę się jak małe dziecko, a gdy się kończy wychodzę z parku zapłakana. Dlatego nie mogłam sobie wyobrazić innej nazwy, gdy zakładałam bloga o lakierach do paznokci. Kocham kolory!


Zdobienie, które wykonałam na swoich paznokciach parę dni temu idealnie pasuje do określenia "World of Colors". Jest to pionowy, tęczowy gradient w neonowych odcieniach, które uwielbiam. Wykonałam go metodą z gąbeczką, ale pomagałam sobie nakładając lakiery jeden na drugi pędzelkiem. To zdobienie jest dla mnie wyjątkowe nie tylko ze względu na to, czym było inspirowane. Jest to odtworzenie zdobienia, które stworzyłam kilka lat temu i było jednym z moich pierwszych, z których byłam bardzo zadowolona. Patrząc na obecne zdjęcia i porównując je do tych z początków mojego lakieromaniactwa, jestem z siebie na prawdę dumna. Dopiero teraz widzę, jaki postęp zrobiłam. Nie tylko w zakresie wykonywania gradientu, ale też w ogólnym wyglądzie moich paznokci. Zdjęcie mojego poprzedniego tęczowego gradientu znajdziecie na końcu tego posta.


Aby zdjęciami przywołać zeszłe wakacje, wskoczyłam w neonową sukienkę, która kojarzy mi się ze słoneczną Kalifornią. Dołączyłam również zdjęcia fontann z parku California Adventure, byście mieli pełny obraz tego, co miałam w głowie zarówno zakładając bloga, jak i tworząc mój kolorowy gradient.

Oto lista lakierów, których użyłam:
biały Sensique 101; zielony Golden Rose with Protein 327; żółty Salon Perfect "Yowza Yellow"; pomarańczowy Salon Perfect "Summer Escape"; łososiowy China Glaze "Flip Flop Fantasy"; różowy Golden Rose Paris 92; fioletowy Nubar "Flaming Purple"; top coat Seche Vite.



Podejmiecie wyzwanie i weźmiecie udział w konkursie Tamit? :)

Geometrycznie i tasiemkowo

Czeeeść. Jak Wam mija tydzień? Mi wyjątkowo dobrze, niedługo pochwalę się, dlaczego ;)
Jak pewnie już wiecie, w sobotę spotkałam się z Cat i Kasią. Bardzo miło spędziłyśmy czas i już czekam na następne spotkanie. <3 Na tę okazję powstało zdobienie, które dziś Wam pokażę. Do jego wykonania użyłam neonowego marmurka Lemax oraz fioletu Nubar "Flaming Purple". Postanowiłam pobawić się tasiemką do zdobień, w efekcie kawałki tasiemki były dosłownie WSZĘDZIE. Łącznie zużyłam 60 kawałków. Cała praca zajęła mi 3h, więc to zdobienie zdecydowanie przechodzi do historii :D


Kolory nie wyszły tak jak chciałam, Nubar w rzeczywistości jest taki jak fiolet na moich spodniach, ale ze względu na jego żelkową formułę po położeniu na marmurka zrobił się bardziej różowy/czerwony i nie do końca pasował mi do spodni. Mimo wszystko byłam zadowolona z tego zdobienia. Na pewno jeszcze nie raz sięgnę po tasiemkę bo lubię takie geometryczne efekty ;)
Zdjęcia robione na szybko przed wyjściem, w dodatku postanowiłam zrobić zdjęcia prawej ręce (jestem leworęczna więc prawa zawsze ładniejsza) i musiałam nieźle się nawyginać z aparatem :D

Lubicie pracować z tasiemką do zdobień?

Do usłyszenia :*