Pokazywanie postów oznaczonych etykietą catrice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą catrice. Pokaż wszystkie posty

Złote tasiemki

Kolejna długa nieobecność na blogu. Bardzo mi smutno z tego powodu, bo na prawdę chciałabym, żeby ten blog żył. Muszę jednak przyznać, że od kilku miesięcy mam kryzys i wena nie dopisuje, a moje paznokcie są często niepomalowane lub (co gorsze) obdrapane. Brrr! Sami widzicie, jest źle. Na szczęście z pomocą przychodzi mi BPS (tak, znowu), którego produkty w pewien sposób inspirują mnie i dają kopa do działania. Na zdobienie, które dziś zobaczycie bardzo miło mi się patrzyło, w ogóle byłam z niego mega zadowolona i zebrało sporo lajków na instagramie, co już jest znakiem, że coś się dzieje. Bazą były dwie warstwy mojego ukochanego Catrice "Play it Blue". Na to poszła złota tasiemka do zdobień, której pierwszy raz użyłam w ten sposób i bardzo się cieszę, że to uczyniłam. Według mnie świetnie skomponowała się z ozdobą z Born Pretty Store, która jest prześliczna i jest główną bohaterką tego posta. Kilka faktów na jej temat:
  • Na ozdobę tę składa się kwiatek, dwie cyrkonie i perełka. Do wyboru jest 6 opcji kolorystycznych lub zupełnie inny wzór (taki geometryczny), który występuje w dwóch kolorach. Znajdziecie je tutaj: KLIK. Ja zamówiłam numerek 758.
  • W cenie $3.08 dostajemy dwie sztuki. To dosyć wysoka cena, ale efekt ją wynagradza. Ozdoby wyglądają bardzo elegancko i są porządnie wykonane.
  • Bardzo ważna rzecz: ozdoba jest wygięta, co zobaczycie na drugim zdjęciu. Według mnie to duży plus, bo mniej odstaje po bokach niż typowe płaskie ozdoby.
  • Wysyłka ze sklepu Born Pretty Store jest zawsze darmowa, a dodatkowo otrzymacie 10% zniżki jeśli użyjecie mojego kodu rabatowego LAFX31 :)

I jak Wam się podoba? :)
Do usłyszenia wkrótce, a tymczasem zapraszam na Born Pretty Store :)


14 najlepszych lakierów 2014 roku

Hej hej :) Cieszę się, że spodobały Wam się błyskotki z poprzedniego posta. Zawitał do nas Nowy Rok, dlatego pora na podsumowanie tego ubiegłego. Rok temu mogliście poczytać o moich ulubieńcach 2013, dzisiaj pokażę Wam, które lakiery z mojej kolekcji zaskoczyły mnie w roku 2014. Są wśród nich zarówno lakiery, który miały premierę w ubiegłym roku, jak i te starsze, których z jakichś powodów nie używałam wcześniej. Jeśli chcecie od razu zobaczyć, kto wygrał, śmiało scrollujcie w dół ;)

 (obowiązkowe rodzinne zdjęcie)

Zaczniemy od ostatniego miejsca... :)

14. Golden Rose Carnival 26
Z tym lakierem jestem baardzo związana emocjonalnie. Jego recenzja jest najczęściej wyświetlanym postem na moim blogu i jedynym udostępnionym przez samo Golden Rose na facebooku, a także sprzedałam jego zdjęcia i pierwszy raz zarobiłam na mojej pasji. Może nie jest jakiś piękny, właściwie to jakoś szczególnie mi się nie podoba, ale ma w sobie coś niezwykłego, co sprawiło, że od razu chciałam go kupić - brokat w kształcie kwiatków <3

13. Essie "Good as Gold"
Nigdy nie spodziewałam się, że zwykły złoty lakier może mi się tak spodobać. Przywiozłam go z wakacji i nigdy nie używałam (nie przepadam za Essie), ale gdy już użyłam byłam zachwycona.

12. Models Own "Grape Juice"
Był taki okres w tym roku (a może rok temu?), że kupowałam wszystko w odcieniach pastelowego fioletu. Co z tego, że nie lubię fioletowego, MUSIAŁAM mieć wszystkie takie lakiery. Najpiękniejszym z nich i zupełnie bezkonkurencyjnym jest właśnie Grape Juice.

11. Savina "Beach Ball", China Glaze "Flip Flop Fantasy", Color Club "East Austin"
Ciężko byłoby wybrać tylko jeden lakier z tej trójki. Rok 2014 przyniósł mi zafascynowanie kolorem łososiowym w każdym odcieniu. Gdy mam to trio w swojej kolekcji, nic więcej mi nie trzeba do szczęścia :D

10. Chanel "Rouge Noir"
Takie kolory to nie moja bajka, ale w tym przypadku przepadłam - ten lakier Chanel to przepiękne wampowe bordo wpadające w czerń, wygląda bardzo elegancko i pasuje chyba do każdej karnacji.

9. MIYO "Kiwi"
Nie widać tego na zdjęciu, ale "Kiwi" to bardzo jasna, pastelowa zieleń. Jest wyjątkowy, pasuje do wszystkiego i chyba ciężko znaleźć podobny kolor u innych firm. Tak mi się spodobał, że kupiłam go też jako nagroda w moim urodzinowym rozdaniu :)

8. Marmurek Lemax
Neonowe marmurki były hitem tego roku. Oczywiście zielonożółty najbardziej podbił moje serce i to właśnie on trafił do rankingu. Uwielbiam takie kolory! I tę niską cenę max. 5zł ;>

7. Lovely Ibiza 1 i 3
Numerek 2 trafił do mojej siostry, ale kocham go równie mocno :D Tegoroczna wakacyjna limitka Lovely wzbudziła wiele kontrowersji z powodu ostrzeżenia "do stosowania wyłącznie na sztuczne paznokcie". Lakieromaniaczki oczywiście nie odpuściły i i tak używały ich normalnie, również ja. Te piaski są genialne!

6. OPI "Kiss Me At Midnight"
Urodzinowy prezent od przyjaciela. Miałam co do niego mieszane uczucia, bo kilka razy był usuwany z wishlisty, a potem na nią wracał. Dobrze, że do mnie trafił, bo jest zupełnie wyjątkowy :) Nigdy bym nie pomyślała, że taki odcień niebieskiego może mi się spodobać na moich paznokciach. Nie wspominając już o mojej mamie, która jest jego fanką nr 1 :D

5. Orly "Lunar Eclipse"
To cudeńko kupiłam na targach, pewnie wyłącznie dlatego, że kosztowało tylko 13zł. Normalnie bym nawet nie spojrzała na lakier tego typu ale muszę Wam powiedzieć, że to Orlątko wie, jak rozkochać w sobie lakieromaniaczkę :D Mając "Lunar Eclipse" na paznokciach nie mogłam oderwać od niego wzroku!

4. Golden Rose Scale Effect
Bardzo żałuję, że ta czwóreczka nie znalazła się na podium. Pisałam o nich całkiem niedawno, były moim największym lakierowym marzeniem, które zostało w końcu spełnione. Nie są już produkowane czego nie rozumiem, ale jako fanka flakies skoczyłabym za nimi w ogień :D

3. Catrice "Play it Blue"
Brązowy medal w tegorocznym zestawieniu przypada mojej wielkiej miłości, czyli błękitnemu lakierowi Catrice. To jedyny lakier, którego posiadam dwa egzemplarze - nie mogłam odpuścić i kupiłam u Diunay drugą buteleczkę :) Jest błękitem idealnym, którego długo szukałam.

2. Barry M "Ridley Road"
Ten maluszek jest dobrze znany każdej lakieromaniaczce. Piasek-legenda. Mięta idealna. Wygląda pięknie na każdych paznokciach, chociaż nie zasługuje na noszenie go na takich obgryzionych :D Ach, uwielbiam go. A złoto w tym roku przypada...

1. Salon Perfect "Summer Escape" i "Yowza Yellow"
Z wyznaczeniem pierwszego miejsca nie miałam żadnego problemu. Te dwa neonki to moje największe miłości roku 2014. Są idealne! Kryją całkiem nieźle jak na neony, oczywiście potrzebna jest biała baza, ale nie jest tak źle. Pomarańczowy trafił do mojego urodzinowego rozdania, a żółty jest dla mnie zastępcą Glowsticka z Orly, który zresztą też już jest w mojej kolekcji :) Nie wyobrażam sobie życia bez takich pięknych neonowych kolorów!


Potrafiłybyście wybrać tylko jeden lakier, który najbardziej pokochałyście w 2014 roku? :D
Moje poprzednie zestawienie znajdziecie TUTAJ

Oby rok 2015 był równie bogaty w piękne lakiery! :)
Do usłyszenia :*

Catrice - "Play it blue"

Hej hej hej hej. Cieszę się, że podobało Wam się dzieło mojego chłopaka z poprzedniego posta i dziękujemy za wszystkie miłe komentarze :)
Dzisiaj post swatchowy i to nie byle jakiego lakieru. Przedstawiam Wam Catrice "Play it blue" - jedyny lakier, który kupiłam drugi na zapas. Szoook! Bardzo długo szukałam idealnego Baby Blue. Wszystkie wydawały mi się za ciemne, zależało mi na bardzo bardzo rozbielonym efekcie. W końcu znalazłam tego osobnika i po pierwszym pomalowaniu wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę. Co prawda potrzebuje 3-4 warstw do krycia, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Gdy mam go na paznokciach, ciągle się w nie wpatruję. Dziwne, jak na taki "szarobury" kolor :) Postanowiłam zaopatrzyć się w drugą butelkę bo wiem, że to limitka i ciężko będzie mi znaleźć jego odpowiednik. Znalazłam drugi egzemplarz na wyprzedaży u Diunay. Teraz mogę z czystym sumieniem go ciągle używać :D


Catrice "Play it blue"

Szeroki pędzelek lubiany przez dużo osób nie sprawił mi dużych problemów mimo że wolę cienkie. Lakier nie jest zbyt gęsty więc łatwo nakładać go cienkimi warstwami. Tak jak wspomniałam wcześniej, kryje po 3-4. Wysycha na półmat, ja dodałam top coat. Zmywanie jest bezproblemowe.

Cena to ok. 10zł. Obecnie można go znaleźć ewentualnie w drogerii Jasmin (gdzie ja go kupiłam), ponieważ ta seria była limitowana. Jeśli lubicie takie kolory, warto poszukać go u innych blogerek.


Dla urozmaicenia mani dodałam neonowe ćwieki z Promoto-Promoto.

Macie swój idealny błękit? :)

Drogerie rozpieszczają nas promocjami


Witam Was :) Wreszcie zaczęły się dla mnie wakacje! Przez najbliższy tydzień będę leżeć na kanapie z laptopem, ewentualnie robiąc przerwy na malowanie paznokci i robienie im zdjęć :D Czuję się taka wolna! Poobrabiałam sobie zdjęcia, więc mam materiał na najbliższe 5 postów.

Jak pewnie wszyscy wiedzą, tegoroczna wiosna obfituje w drogeryjne wyprzedaże. W Rossmannie przez 3 tygodnie trwały promocje -49% na kolorówkę, w Naturze -40%, w Super pharm drugi lakier gratis, w Hebe promocje na poszczególne marki, a obecnie w drogerii Natura trwa jeszcze promocja z drugim lakierem gratis. Mimo że promocje trwały jednocześnie z maturami, ciągle łaziłam od jednej drogerii do drugiej, a wynikiem tego jest zdjęcie powyżej :) Warto czekać na promocje, bo ceny są wspaniałe! Oto co udało mi się kupić:

(Rossmann - tydzień promocji na kosmetyki do oczu)

(Rossmann - tydzień promocji na kosmetyki do twarzy)

(Golden Rose, nie na promocji)

(Natura - promocja na wszystkie kosmetyki)

(Natura - promocja na wszystkie kosmetyki)

(Natura - drugi lakier gratis)

(Pierwszy z drogerii Jasmin bez promocji, drugi z Natury -40%)

(Super pharm - 2 lakier gratis)

(Rossmann - tydzień ust i paznokci)

(Rossmann - tydzień ust i paznokci)

(Natura, -40%)

(Claire's, bez promocji)

Tak jak pisałam wcześniej, w Naturze ciągle trwa promocja "1+1 gratis" więc lećcie po lakiery ;) Ja jestem bardzo zadowolona z moich zakupów, bo uwielbiam oszczędzać pieniądze :D Normalnie bym tego wszystkiego nie kupiła.
Na koniec chciałabym pokazać wam moją gradientową kreskę, którą część osób pewnie widziała już na instagramie :) Zainspirowała mnie B. ^^ Teraz pora zmierzyć się z tęczową kreską!

Do wykonania makijażu oka użyłam 2 eyelinerów Lovely (najjaśniejszy i średni), eyelinera Wibo Electric Blue, mascary My Secret i mascary Essence Colour Flash w kolorze niebieskim :)



Tyle na dzisiaj :) Do szybkiego napisania ;)