Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwony. Pokaż wszystkie posty

Stara seria WOW Sand Effect od Wibo

Witam Was serdecznie. Wibo w ciągu ostatnich tygodni rozpieszcza nas wieloma nowościami. Wczoraj byłam w Rossmannie i przyglądałam się nowym piaskom, które wyglądają na prawdę zachęcająco. Dzisiejszy post trochę przeniesie nas w czasie, bowiem po wielu miesiącach moja trójka starych matowych piasków doczekała się oswatchowania. Potraktujmy ten post jako lekcję lakierowej historii ;)


Na serię WOW Sand Effect składają się trzy kolory: granatowy, czekoladowy i czerwony. Zacznijmy od tego, że wbrew temu, co głosi napis na nakrętce, piaski te nie są matowe. Fenomenem jest tu kolor czerwony, który nie dość, że nie jest matowy, to jeszcze nie jest piaskiem. Pamiętacie tę falę rozczarowania ze strony dziewczyn, które go kupiły? :D Też jestem zawiedziona bo nie mam w kolekcji piasku w tym kolorze. Pociesza mnie fakt, że całą trójkę kupiłam na wyprzedaży -40% w Rossmannie, a nie w regularnej cenie.

Pozostałe kwestie techniczne są w porządku - 2 warstwowe krycie, łatwa aplikacja i bardzo łatwe zmywanie, może poza granatem, który trochę farbuje.

Cieszę się, że lakiery Wibo idą ku lepszemu i firma stara się nas zaskakiwać nowościami. Mam nadzieję, że takie buble jak ten czerwony już się nie zdarzą :)


Jakie było Wasze zdanie na temat tej kolekcji?

Kwadratowe cyrkonie z BornPrettyStore

Hej :) Jak tam u Was? Niektórzy za tydzień do szkoły, a ja pierwszy raz w życiu będę cieszyć się wolnym wrześniem. 3 miesiące siedziałam w domu i dopiero teraz zacznie się coś dziać, bo mam wyjazd integracyjny, he, he, he. :D
Dziś chcę Wam pokazać pierwszą część mojej drugiej paczki z Born Pretty Store, na którą czekałam ponad miesiąc i codziennie nawet kilka razy zaglądałam do skrzynki na listy. W końcu się doczekałam. Pierwszą rzeczą, którą zamówiłam były kwadratowe ozdoby na paznokcie. Gdy otworzyłam paczkę trochę się zdziwiłam, bo trafił mi się zupełnie inny rodzaj kwadratów (na stronie nawet nie było takiego do wyboru), no ale ozdoby to ozdoby i lakieromaniaczce przyda się wszystko :)


Ozdoby przychodzą do nas w bardzo ładnym i wygodnym prostokątnym opakowaniu. Mamy do dyspozycji 12 kolorów kwadratów, po 5 sztuk w każdym kolorze. Najbardziej przypadły mi do gustu czerwone, turkusowe i ciemnoszare. Do mojego mani użyłam czerwonego piasku Catrice "Royal REDding" i ciemnoszarego Colour Alike "Stalowe Nerwy". Na mokry lakier przykleiłam po jednym kwadracie na palec serdeczny, środkowy i kciuka. Jak widzicie są one dosyć duże, zajmują mi prawie całą szerokość paznokcia. Jeśli tak jak ja macie wypukłe paznokcie, rogi ozdób będą wam odstawać dlatego jeśli zależy Wam na długotrwałym efekcie, polecam użycie top coatu lub nawet przytwierdzenie ich klejem do ozdób zamiast lakierem. Odradzam osobom, które nie lubią nosić na paznokciach odstających rzeczy.


Podsumowując:

* Kwadratowe ozdoby do paznokci w 12 kolorach, zamknięte w estetycznym plastikowym opakowaniu 
* Cena: 4.14$, dostępne na BornPrettyStore.com, dokładnie TUTAJ
* Idealne dla osób, które lubią na swoich paznokciach duże i efektowne ozdoby
* Darmowa międzynarodowa wysyłka
* 10% zniżki na zakupy w BornPrettyStore z moim kodem rabatowym LAFX31



W następnym poście pokażę Wam drugą część paczki, tym razem będą to naklejki wodne, których nigdy w życiu nie używałam. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie ;)
Wiem, że będziecie pisać w komentarzach, że nie lubicie takich odstających ozdób, ale i tak spytam: co o nich sądzicie? :D
Do napisania!

Kokardki z BornPrettyStore

Cześć :) Ostatnio pokazywałam Wam moje świecące dalmatyńczykowe naklejki, dzisiaj nadszedł czas na drugą część mojej paczki od Born Pretty Store. Oprócz naklejek zamówiłam ozdoby 3D, o których chciałabym Wam opowiedzieć.


Jak widzicie, ozdoby mają kształt kokardek. Gdy je zobaczyłam od razu pomyślałam o Disneylandzie :D Dlatego pokazuję je w Disneyowym klimacie. Co do szerokości, idealnie pasują do mojego paznokcia, nie są za duże. Jedyna rzecz, która może być irytująca to to, jak odstają. Wiem, że mają dawać efekt 3D, ale zdecydowanie lepiej by się ich używało gdyby były bardziej płaskie i odpowiednio wyprofilowane. Na zdjęciach tego nie widać, ale boki kokardki mam "w powietrzu". Nie wiem, jak to wpłynie na trwałość mojego manikiuru bo jeszcze z nim nie spałam, nie myłam włosów itp. Mam nadzieję, że bezbarwny lakier utrzyma je do jutra.


Podsumowując:
* W woreczku strunowym dostajemy 10 sztuk białych plastikowych kokardek w czerwone kropki.
* Cena: 2.98$ (za 10 sztuk)
* Dostępne w sklepie Born Pretty Store, dokładnie TUTAJ
* Do wyboru 6 wzorów, moje to numer 6.
* Dostaniesz 10% zniżki na zakupy w Born Pretty Store, gdy użyjesz mojego kodu rabatowego:


Polecam, przesyłka jest zawsze darmowa a wybór ozdób do paznokci ogromny!


Jak Wam się podobają te kokardki? Lubicie tak odstające od paznokcia ozdoby?


PS. Dziękuję Wam za maturalne i studiowe (właśnie wymyśliłam ten wyraz) wsparcie :) W piątek miałam wyniki rekrutacji na Uniwersytet Warszawski i dostałam się na Amerykanistykę. Jest jeszcze szansa, że dostanę się na Logistykę Mediów z listy rezerwowej...macie jakieś doświadczenia z tymi kierunkami? Chętnie przyjmę wszystkie porady :)
Do napisania!

Claire's Leather Effect - bordo


 Witajcie. Znowu przybywam, żeby pokazać Wam piasek. Tym razem jest to bordowy lakier ze sklepu Claire's, który ma imitować skórę. Dla mnie piasek to piasek :P Ma troszkę gęstszą fakturę od pokazywanych ostatnio Goldenków, ale za to nie jest matowy. Rozprowadza się wygodnie, chociaż nie do końca podpasował mi szeroki pędzelek. Pamiętajcie, żeby użyć bazy - taki kolor może farbować przy zmywaniu. Generalnie polubiłam się w tym lakierem, konsystencja jest trochę żelkowa, długo trzyma się na paznokciach i ma ciekawy kolor - w zależności od światla jest bardziej bordowy lub malinowy. Lakier dostaniecie w sieci sklepow Claire's, obecnie w nowych butelkach :) Kosztuje ok. 14zł.


Do napisania :)

H&M - Poppy Red

Hej! Bardzo się cieszę, że podobało Wam się moje neonowe zdobienie, dziękuję za miłe komentarze!
Tydzień temu odbył się finał WOŚP, na którym miałam okazję śpiewać w Teatrze Kwadrat. Musiałam ubrać się na czarno-czerwono więc z bólem serca nie mogłam pomalować paznokci na jakieś dziwne kolory, bo by mi nie pasowały, hehe. Postawiłam na klasyczną czerwień. Mój wybór padł na lakier z zestawu H&M, który dostałam na święta. Zdecydowanie nie jest w moim typie, czułam się w nim staro i zmyłam go po 2 dniach. Ale niektórym się podobają takie kolory dlatego pokazuję ;) Na środkowe palce dodałam maski teatralne, które kupiłam w hurtowni za ok. 2$.

 
Nazwa: H&M - "Poppy red"
Pojemność: 6,5ml
Kolor, wykończenie: Klasyczna, shimmerowa czerwień
Konsystencja i aplikacja: Pędzelek jest krótki, ale dobrze się nim manewruje. Poppy Red ma gęstą, kremową konsystencję, wydaje się być taki miękki w dotyku :D Maluje się bardzo przyjemnie.
Krycie: 1-2 warstwy
Czas wysychania: średni
Zmywanie: Nie barwi całych palców, co zdecydowanie jest plusem, jak na czerwony lakier ;)

Lubicie takie wykończenie, czy dziwnie się w nim czujecie tak jak ja?
Teraz pora namalować coś urodzinowego, we wtorek 19.! :D

Makowy Jolly Jewels 110

Witam po tygodniowej nieobecności. Ostatni tydzień był bardzo pracowity, chyba pierwszy raz tak się napracowałam w święta :P Jak tam Wasze prezenty? Ja na pewno zrobię o tym oddzielny post i pokażę co lakierowego mi przybyło oraz co miałam na paznokciach w Wigilię. Dzisiaj mamy brokatowy piątek i z braku innych zdjęć postanowiłam pokazać Wam stare zdjęcia z wiosny. Lubię tak na przekór wszystkiemu wstawiać zdjęcia kwiatków w środku zimy i świąteczno-sylwestrowego nastroju :D
Tego osobnika na pewno dobrze znacie. Golden Rose Jolly Jewels 110 to mój jedyny i ulubiony lakier z tej kolekcji. Wygląda jak mak i według mnie jest fenomenalny. Warto położyć go na białą bazę oraz użyć bazy peel off, bo zmywa się koszmarnie. Ale za to jak wygląda!
W mlecznobiałej bazie pływają tysiące czerwonych heksów oraz czarnych kropek. Efekt końcowy jest bardzo dziewczęcy i efektowny.
Postaram się w najbliższym czasie wrzucać więcej postów na bloga, może jak skończą się wolne dni to się ogarnę ^-^
Do napisania!

Lovely Baltic Sand 01

Hej :) Dzisiaj post na szybciutko. W ramach brokatowego piątku pokażę Wam piasek, który na pewno wszyscy dobrze znają, bo kolekcja Baltic Sand wyszła latem. Mimo to ta pomarańczowa czerwień mieniąca się na złoto nie nudzi mi się, a dodatkowo według mnie idealnie pasuje na Boże Narodzenie! :) Zdjęcia były robione latem.
Nazwa: Lovely - Baltic Sand 1
Pojemność: 8ml
Cena: ok. 8zł
Kolor, wykończenie: Czerwień wpadająca w pomarańcz, ze złotym shimmerem, wykończenie piaskowe
Konsystencja i aplikacja: Pędzelek jest za gruby, przez co trudno operuje się nim przy skórkach. Przynajmniej dla mnie. Poza tym konsystencja przyjemna.
Krycie: 1-2 warstwy
Czas wysychania: Jak na piasek mógłby być krótszy
Zmywanie: Nie takie złe
Myślę, że lakier może nie spodobać się wszystkim, bo jest odrobinę kiczowaty. Mi to oczywiście nie przeszkadza, bo lubię jak się błyszczy, a jak jest ładny kolor to już w ogóle super. Lakiery Baltic sand są jeszcze dostępne w Rossmannach.
Tyle na dziś, udzielił mi się świąteczny nastrój i emocje, zdecydowanie muszę odpocząć :D
Do napisania :*


PS. Pozdro Andźka!

Revlon - Watermelon Fizz pachnący arbuzem


Cześć :) Dzisiejszego bohatera dostałam na 18 od dziewczyn z klasy <3 Jest to czerwony Revlon o pięknym zapachu arbuza :D Na opakowaniu napisane jest "Może być stosowany samodzielnie lub jako druga warstwa na tradycyjny lakier do paznokci Revlon". Ma słabe krycie, więc położyłam go na malinowy Editt Cosmetics i wystarczyła mi jedna warstwa. Na wierzch dodałam jeszcze fimosa żeby było weselej :D Lakier dosyć długo wysycha więc pokryłam go Seche Vite. Po wyschnięciu daje o sobie znać zapach arbuza. Jest cudowny, jak pierwszy raz miałam go na paznokciach to wszyscy chcieli powąchać xD

Na drugim zdjęciu pokazałam, czego użyłam.
Dwa ostatnie zdjęcia robiłam kiedy indziej, wtedy pod Revlonem miałam czerwień od Delii.
A Wy, lubicie pachnące lakiery? :)
Do usłyszenia <3

Czarno-czerwona burza piaskowa


Troszkę mi się tytuł zrymował :D Ach, piaski. Kochamy je za wygląd, nienawidzimy za zmywanie. Ja postanowiłam połączyć dwa z nich. Było to w sierpniu, a najśmieszniejsze jest to, że niedawno widziałam na jednym z blogów takie samo połączenie kolorystyczne. Widocznie nie tylko mi czarny piasek pasuje do czerwonego :D Ja połączyłam Lovely Baltic Sand 1 z czarnym Golden Rose Holiday 60. Oba lakiery są do siebie podobne pod względem właściwości, jednak wydaje mi się, że GR ma lepszą trwałość. A skoro już wspomniałam o GR - Booże, czego on nie przeszedł! :)


Zaczęło się od tego, że koleżanka poprosiła, żebym pożyczyła jej ten lakier. Przyniosłam go do szkoły, w efekcie jeszcze dwie inne koleżanki pomalowały nim paznokcie, i tak zapoczątkowałam piaskową manię w mojej klasie. Zebrałam od dziewczyn zamówienia i pojechałam do Golden Rose kupić dla nich ich wymarzone piaski. Wróciłam do domu lżejsza o 130zł i cięższa o 10 lakierów... :) Popatrzcie:


Piaskowy raj!
Jak widać dziewczyny były ostrożne przy wybieraniu kolorów :P Teraz 5 osób w klasie ma Holiday 60, więc pewnie już nigdy go nie użyję. Ale cieszę się, że jestem piaskowym prekursorem :D Nawet mojej siostrze do Stanów zawiozłam ten lakier i się w nim zakochała.
A co do Baltic Sand, też jest bardzo ładny, jednak czasem jak dla mnie zbyt nachalny.

Macie już swoją własną pustynię? :D