Greetings From Hollywood!


Tak, bardzo zaniedbuję bloga. Przez tydzień noszę ten sam lakier na paznokciach, ciągle je zapuszczam i nie mam czasu na malowanie. Jestem na lakierowym głodzie, dzisiaj już nawet śniło mi się, że szukałam hurtowni kosmetycznej przez cały dzień, hahaha :D
Przyszła wiosna i od razu lepiej się żyje, mam nadzieję, że moje paznokcie też poczują się lepiej. Dzisiaj postanowiłam przywołać wakacyjne wspomnienia i pokazać Wam zdobienie, które wykonała na moich dłoniach moja kochana starsza siostra dzień przed wyjazdem z LA. Szkoda, że nie wytrzymało długiej podróży, ale siedząc w samolocie ciągle spoglądałam na swoje paznokcie i wspominałam super wakacje :)
Zdjęcie jest oczywiście odpicowane bo nie było robione z myślą o blogu. Mimo to chciałam się nim z Wami podzielić.
Do zdobienia użyłyśmy:
- Essie - "Butler, please"
- China Glaze - "Pink Voltage"
- Linery Color Club
- Brylanciki

Chciałabym Was również zaprosić na mój profil na stronie NAILPOLIS zrzeszającej lakieromaniaczki z całego świata :) KLIK

Trzymajcie się :*

5 komentarzy:

  1. Essie butler please jest piękny! Marzę o nim od dawna! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja najbardziej to zazdroszczę wizyty w LA ;-D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne zdobienie i ten dodatek brylancików w O super :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Motywują mnie one do dalszej pracy.