Hej hej :) Jak się trzymacie? Moje wakacje trwają w najlepsze, w sumie to trochę tęsknię już za uczelnią, ale z drugiej strony boję się pomyśleć o nadchodzącej jesieni i zimie. Całe szczęście, że ma być w tym miesiącu jeszcze trochę słoneczka. Aktywne spędzanie wakacji nie sprzyja malowaniu paznokci dlatego wciąż pokazuję Wam zaległe zdobienia.
Lubicie węże? Ja raczej nie, ale motyw wężowej skóry na naklejkach z Born Pretty Store przyciągnął moją uwagę. Jest elegancki ale jednocześnie trochę drapieżny i nietypowy, dlatego przyjemnie mi się nosiło te naklejki :) W zestawie znajdują się cztery wzory - dwa tygrysie (jeden z nich pokazywałam Wam już wcześniej) i dwa wężowe - szary i niebieski. Obecnie naklejki te kosztują $1.99 i znajdziecie je pod TYM linkiem :) Jak zwykle się nie zawiodłam. Były bardzo proste w obsłudze a efekt końcowy zachwycał.
Lubicie drapieżne motywy na Waszych paznokciach? :))
Buziaki!
Neon z czarną końcówką
Hej! Jak znosicie te upały? Jest ciężko, ale trzeba korzystać, bo potem będziemy narzekać na deszcz, wiatr i śnieg. Mamy wakacje, a jak wakacje to tylko neony. W ostatnich dniach nosiłam niepomalowane paznokcie ze względu na ich niezbyt ładny kształt, ale z powodu mojej dosyć długiej nieobecności na blogu nazbierało mi się sporo zdjęć, które będę Wam stopniowo pokazywać. Dzisiejsze zdobienie pochodzi jakoś z maja, powstało w przerwie między egzaminami. Według mnie jest zbyt nachalne. Neon, czarne końcówki i kropkowy topper to za dużo nawet dla mnie, ale niektórym moim znajomym podobały się te paznokcie. Bazą do zdobienia był piękny Sation "Lacquer Lovefest" kupiony od kochanej Tamit :) Na to poszedł biało-czarny brokat z Life i frenczowe końcówki malowane odręcznie farbką akrylową.
Nie jestem do końca zadowolona z tego zdobienia. Co o nim sądzicie?
Buziaki!
Białe róże
Cześć kochani. Pisanie jest w ostatnich dniach rzeczą, od której raczej chciałabym odpocząć, niż robić ją dla przyjemności. Mam nadzieję, że wkrótce podzielę się z Wami nad czym tak dzielnie pracowałam przez cały lipiec. Co u mnie? W zasadzie w kwestii paznokciowej niewiele. Skróciłam paznokcie na zero żeby sobie trochę od nich odpocząć i jak mają taki brzydki kształt to mi szkoda się wysilać z jakimiś zdobieniami, czekam aż odrosną i będę z nich zadowolona. Dlatego dzisiaj chciałabym pokazać Wam bardzo stare zdobienie, nie wiem ile ma miesięcy ale było robione na pewno w ciągu roku akademickiego i czekało na swoją kolej. Bez udziwnień, po prostu naklejki wodne z naszego ulubionego BornPrettyStore, czarny lakier i kilka ćwieków. Klasyka. Przyjemnie jest czasem zrezygnować z szalonych kolorów na rzecz czerni, nawet gdy jest się taką koloromaniaczką jak ja. Naklejki znajdziecie TUTAJ, obecnie kosztują 1.99$.
Jak tam Wasze wakacje? W ogóle nie jestem na bieżąco z blogosferą, czasem coś tam tylko poczytam :<
Trzymajcie się, do napisania! :*
China Glaze "At Vase Value" i naklejki wodne
W tym poście wyjątkowo nie będę narzekać na brak weny, na zapracowanie i zmęczenie :D Nawet z paznokci jestem całkiem zadowolona, a to ostatnio nie zdarzało się często. Uważam, że to zasługa pięknej chinki At Vase Value, która przez długi czas była numerem jeden na mojej chinkowej wishliście i oczywiście za sprawą tej samej osoby co zwykle, czyli mojego przyjaciela, trafiła do mojej kolekcji. At Vase Value to błękit wpadający w miętę. Bardzo świeży kolor, idealny na lato, pasuje do każdej karnacji i pięknie wygląda na każdych dłoniach. Niestety, pojawiło się trochę problemów z aplikacją. Nie wiem, czy to wina upału czy lakieru, ale malowanie nim było dosyć męczące, bo jest kredowy i robiły mi się dziury na środku paznokcia przy drugim przeciągnięciu pędzelka. Trzeba od razu robić grubsze warstwy i unikać zbyt wielu pociągnięć. Na szczęście top Kwik Kote pokrył nierówności więc nie muszę się już nimi martwić. Poza ciężką aplikacją lakier nie ma żadnych wad, zmywanie na pewno będzie bezproblemowe.
Aby nieco urozmaicić moje paznokcie, dodałam naklejki wodne, które dostałam do przetestowania od sklepu LadyQueen . I one mnie nie zawiodły. Były bardzo proste w obsłudze, powiedziałabym nawet, że lepiej mi się ich używało niż innych naklejek tego typu, a może po prostu miałam dobry dzień ;) Tak jak widzicie, wzory które wybrałam są nowoczesne i geometryczne, bardzo przypadły mi do gustu. Jedyną wadą jest to, że jest ich mało więc starczą tylko na pojedyncze paznokcie i są bardzo małe - tylko na małym palcu udało mi się zmieścić cały wzór, na pozostałych musiałam kombinować. W każdym razie, jeśli macie krótsze paznokcie, nie powinnyście mieć z nimi problemu :) Naklejki znajdziecie TUTAJ, jest sporo opcji do wyboru i właściwie wszystkie mi się podobają. Obecnie na LadyQueen trwa letnia wyprzedaż, dzięki której kupicie te naklejki za $1.20.
Przypominam też o moim kodzie rabatowym, z którym dostaniecie 15% zniżki na zakupy w tym sklepie :) Podczas zamawiania wystarczy wpisać CALC15
Jak Wam się podobają te naklejki? :)
Do usłyszenia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











