Hej ;) Jak się macie? Ja właśnie zrobiłam sobie małe wolne w środku tygodnia i po trzech dniach noszenia wreszcie mogłam zrobić zdjęcia tego lakieru. Parę miesięcy temu naszło mnie na kupowanie bardzo jasnych, rozbielonych fioletów. Pierwszym, który wpadł w moje ręce był pachnący winogronami "Grape Juice" firmy Models Own przywieziony z Londynu.
Lakier pochodzi ze starej pachnącej kolekcji firmy. Niedawno do kolekcji dołączyły nowe kolory. Jeśli kochacie pastele, będzie idealny dla Was. Bardzo cienki i dosyć sztywny pędzelek oraz kredowa konsystencja nieco utrudniają współpracę, ale są rzeczy, które na pewno Wam to wynagrodzą: dobre krycie (całkowicie wystarczą dwie warstwy), wyczuwalny zapach, bardzo łatwe zmywanie i oczywiście efekt końcowy! Nosząc ten lakier dostałam wiele komplementów i czułam się z nim bardzo dobrze, mimo że przecież nie przepadam za fioletami. Muszę zaznaczyć, że w rzeczywistości Grape Juice ma trochę więcej różowych tonów, niż na zdjęciach. Przypomina mi trochę "Wicker Park" Color Club tylko jest jaśniejszy. Może zrobię kiedyś porównanie? :)
Lubicie pastele, a może wolicie mocniejsze kolory jesienią?
Dajcie znać, co o nim sądzicie :)

















